niedziela, 14 października 2007

Szermierze dla Palestyny - Ramallah



WSE w Ramallah. Zaczęła się druga faza projektu „Szermierze dla Palestyny”. Do Palestyny wysłani zostali Sylwia Kowalik i Aleksander Kostka. Przez trzy następne miesiące będą oni zajmować się rozwojem palestyńskiej szermierki oraz poszukiwać partnerów naukowych dla Wyższej Szkoły Europejskiej.

Szczególnie dużo uwagi poświęcone zostanie organizacji treningów w obozie dla uchodźców Alamari w Ramallah. To stamtąd pochodzi większość objętych programem nauczania sportowców. Prowadzone są zajęcia mające na celu polepszenie świadomości metodycznej palestyńskich instruktorów oraz przygotowanie Reprezentacji Palestyny w szpadzie do Igrzysk Arabskich, które odbędą się za półtorej miesiąca w Kairze. Współpraca z Palestyńską Federacją Szermierki układa się bardzo dobrze i obiecująco. Jej prezes, Pan Daoud Almitwally bardzo zachęca nas do dalszej współpracy. Osoby które bardzo pomogły nam w organizacji całego przedsięwzięcia, zwłaszcza Pan Piotr Puchta, przedstawiciel RP przy Palestyńskiej Władzy Narodowej, Pan Krzysztof Gurba, główny koordynator projektu oraz wszyscy działacze palestyńscy podkreślają wielką rolę „Szermierzy dla Palestyny”. Trwają poszukiwania innych niż Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP organizacji, które mogłyby wesprzeć program. Przypominamy, że grant MSZ RP to 150.000 złotych.

Jednocześnie posunęły się do przodu nasze działania w sferze edukacyjnej. Sylwia Kowalik na spotkaniu z Ministrem Edukacji i Sportu Palestyny dowiedziała się o potrzebie prowadzenia innych - obok sportowych - projektów, zwłaszcza w zakresie krzewienia idei społeczeństwa obywatelskiego. Podobny program – „Obywatelski Kaukaz” realizowany był przez WSE rok temu w Gruzji. Mamy więc znakomitych partnerów do współpracy.

Z początkiem grudnia rozpocznie się program promocji polskich uniwersytetów na terenie Palestyny. W związku z tym, że naszym zadaniem jest również kontakt z palestyńskim światem akademickim, zostaliśmy poproszeni przez Przedstawiciela RP w Ramallah o pomoc przy realizacji tego programu. Kto wie? – Może WSE będzie niedługo penetrowała rynki bliskowschodnie. Poważnie, zamierzamy jednak zachęcać studentów z uniwersytetów w Ramallah, Nablusie, Betlejem i Jerozolimie do studiowania w Polsce i na WSE.
I jeszcze parę słów o życiu w Ramallah. Jak wielu sądzi, jest tu niebezpiecznie, by nie użyć słowa groźnie. Otóż wcale tak nie jest. Nasi palestyńscy partnerzy podchodzą do swoich obowiązków bardzo sumiennie. Ich odpowiedzialność przeczy zupełnie obiegowemu pojęciu o Arabach. Przekonaliśmy się, że są oni tak samo dobrym partnerem do współpracy, jak inni nasi poprzedni partnerzy. Może tylko ze względu na czas ramadanu jest trochę inaczej. Nie możemy publicznie jeść przed zachodem słońca. Może brzmi to dziwacznie, ale zachowanie takie ma swoją wartość i cel. Ramallah jest miastem, w który żyje sporo chrześcijan. Mimo, że żadnego z nich nie obowiązuje post, nigdy nie widzieliśmy nikogo, kto jadłby publicznie. Również muzułmanie traktują chrześcijańską tradycję z szacunkiem. Ramallah to miasto w którym kościoły i meczety stoją blisko siebie już od wielu wieków.


Informacje o działalności WSE w Palestynie ukazały się w mediach. Many dobrą prasę.

Brak komentarzy: